Przewoźnicy nie wykluczają zaostrzenia protestu

Jak podaje rodzima prasa, przewoźnicy transportowi będą blokować niemieckie zakłady produkcyjne jeśli UE nie zniesie przepisów płacy minimalnej 8,5 euro.

W dniu wczorajszym pisaliśmy o proteście transportowców z Polski, którzy jechali do Brukseli walczyć o swoje miejsca pracy. Dołączyli do nich Węgrzy, Rumunii, Czesi i Słowacy. W środę wieczorem w Parlamencie Europejskim miała rozpocząć się debata, której głównym tematem są minimalne stawki płacy w sektorze transportu.

Związkowcy, którzy zjechali do Brukseli nie wykluczają zaostrzenia protestu. Mówią, że są w stanie blokować niemieckie zakłady produkcyjne Volkswagena lub Opla oraz sieci sklepów Lidl i Kaufland. Zrobią tak, jeśli Unia nie zablokuje przepisów dotyczących płacy minimalnej.